Cześć,
dziś chciałam napisać o pewnym produkcie, który zmienił moje podejście do lakierów do paznokci. Mowa o utwardzaczu SecheVite. Zakupiłam go na ebay za niewielką kwotę 6 funtów. Produkt warty jest tej ceny i każdej innej.
Buteleczka 14 ml, dość gęstego płynu. Przezroczysty, łatwy w aplikacji, pięknie nabłyszcza paznokcie. Fiołkami on nie pachnie, ale nie spodziewałam się cudownego zapachu. Produkt przedłuża trwałość lakierów u mnie do 5 dni. Tych z niższej półki cenowej i tych droższych. Jedyne co mnie martwi to fakt, że to dość spora buteleczka i boje się, że zacznie wysychać, chociaż słyszałam o specjalnym rozpuszczalniku. Jeszcze jednym plusem jest fakt, że nie obkurcza lakierów kolorowych oraz nie tworzy na nich smug, jak to czasem przy takich produktach bywa.
Zdecydowanie polecam, niedługo wstawię zdjęcia po nałożeniu go na paznokcie.
A Wy macie jakieś utwardzacze, których nie zamieniłybyście na żadne inne ?
OH ! SO SPECIAL
piątek, stycznia 20
wtorek, stycznia 10
Lakier do paznokci ORLY "Va Va Voom"
Cześć,
dziś zdjęcia i mała recenzja lakieru do paznokci Orly.
Zachęcona dobrymi opiniami lakierów ORLY z różnych blogów urodowych a także z Youtub'a, postanowiłam ja przetestować. I tak po szukaniu odpowiednich odcieni skusiłam się na zestaw 4 mini lakierów neonowych i brokatowych. W moje ręce wpadł zestaw Orly- Pin UP, w skład którego wchodziły:
"Va Va Voom"
"Coquette Cutie"
"Here Comes Trouble"
"Bubbly Bomshell"
Już na pierwszy rzut powinny iść gratulacje, że zamówiłam lakiery matowe, za którymi nie przepadam ale cóż, z odrobiną nabłyszczacza dałam radę. Jeśli chodzi o sam lakier, jest dość kremowej konsystencji dzięki czemu nie rozlewa się na boki i skórki, pędzelek jest wygodny, odpowiedniej wielkości jak dla mnie. Jeśli chodzi o krycie potrzeba dwóch warstw, a nawet pokusiłabym się na 3, gdyby nie fakt, że lakiery te bardzo długo schną. Z trwałością jest dobrze, trzyma się około 4 dni, a potem zaczynają ścierać się końcówki. Ostatnie zdjęcie idealnie przedstawia stan lakieru po kilku dniach.
Cena- przystępna, za mini zestaw zapłaciłam 7 funtów.
Myślę, że skuszę się na inne lakiery tej firmy.
Pozdrawiam
dziś zdjęcia i mała recenzja lakieru do paznokci Orly.
Zachęcona dobrymi opiniami lakierów ORLY z różnych blogów urodowych a także z Youtub'a, postanowiłam ja przetestować. I tak po szukaniu odpowiednich odcieni skusiłam się na zestaw 4 mini lakierów neonowych i brokatowych. W moje ręce wpadł zestaw Orly- Pin UP, w skład którego wchodziły:
"Va Va Voom"
"Coquette Cutie"
"Here Comes Trouble"
"Bubbly Bomshell"
Już na pierwszy rzut powinny iść gratulacje, że zamówiłam lakiery matowe, za którymi nie przepadam ale cóż, z odrobiną nabłyszczacza dałam radę. Jeśli chodzi o sam lakier, jest dość kremowej konsystencji dzięki czemu nie rozlewa się na boki i skórki, pędzelek jest wygodny, odpowiedniej wielkości jak dla mnie. Jeśli chodzi o krycie potrzeba dwóch warstw, a nawet pokusiłabym się na 3, gdyby nie fakt, że lakiery te bardzo długo schną. Z trwałością jest dobrze, trzyma się około 4 dni, a potem zaczynają ścierać się końcówki. Ostatnie zdjęcie idealnie przedstawia stan lakieru po kilku dniach.
Cena- przystępna, za mini zestaw zapłaciłam 7 funtów.
Myślę, że skuszę się na inne lakiery tej firmy.
Pozdrawiam
wtorek, stycznia 3
Recenzja dwóch produktów do ust
Cześć
Dziś recenzja dwóch produktów do ust. błyszczyka marki Loreal Paris oraz szminki w pisaku marki Maybelline.
Oba produkty zakupione jakiś czas temu w drogerii Rossmann. Weźmy na pierwszy ogień błyszczyk.
Nazwa błyszczyku to: Loreal Paris-Glam Shine 6h, gloss briliance( niestety nazwa koloru mi się starła).
Pojemność błyszczyka to 6 ml, poręczne opakowanie, wygodny aplikator. Błyszczyk zawiera mnóstwo złotych drobinek, które jednak nie są nachalne. Jeśli chodzi o pigmentację, jest niezła, kolor też ładnie wygląda na ustach. Producent zapewnia 6 godzin nienaruszonego wyglądu ust. Tak niestety nie jest. Błyszczyk bardzo szybko się ściera, ma dość kleistą konsystencję, cenę jaką trzeba zapłacić za tą pojemność to ok: 20 zł. Jeśli chodzi o ponowny zakup,myślę że skusiłabym się na inne odcienie, jednak nie jest to moje KWC.
Drugim produktem jest szminka w pisaku marki Maybelline Color Sensational(odcien: 780 Touch of Toffee).
Szminka posiada dość wąską końcówkę(a'la większa kontórówka do ust). Bardzo ciężko nałożyć produkt równomiernie. Jeśli chodzi o opakowanie to producent nie podaje nam pojemności, wg mojej opinii bardzo szybko wysycha i nie wystarcza jej na długo. Mocno podkreśla suche skórki, moje usta do najgładszych nie należą, i niestety widać to po nałożeniu produktu. Zapach flamastra jest bardzo przyjemny, owocowy, nie drażniący. Szybko wysycha na ustach i przez długi czas utrzymuje kolor. Jeśli chodzi o ponowny zakup, nie skuszę się na ten produkt zwłaszcza że jego cena to ok. 30 zł.
A Wy co sądzicie o tych produktach, miałyście okazje je testować ?
Pozdrawiam
Dziś recenzja dwóch produktów do ust. błyszczyka marki Loreal Paris oraz szminki w pisaku marki Maybelline.
Oba produkty zakupione jakiś czas temu w drogerii Rossmann. Weźmy na pierwszy ogień błyszczyk.
Nazwa błyszczyku to: Loreal Paris-Glam Shine 6h, gloss briliance( niestety nazwa koloru mi się starła).
Pojemność błyszczyka to 6 ml, poręczne opakowanie, wygodny aplikator. Błyszczyk zawiera mnóstwo złotych drobinek, które jednak nie są nachalne. Jeśli chodzi o pigmentację, jest niezła, kolor też ładnie wygląda na ustach. Producent zapewnia 6 godzin nienaruszonego wyglądu ust. Tak niestety nie jest. Błyszczyk bardzo szybko się ściera, ma dość kleistą konsystencję, cenę jaką trzeba zapłacić za tą pojemność to ok: 20 zł. Jeśli chodzi o ponowny zakup,myślę że skusiłabym się na inne odcienie, jednak nie jest to moje KWC.
Drugim produktem jest szminka w pisaku marki Maybelline Color Sensational(odcien: 780 Touch of Toffee).
Szminka posiada dość wąską końcówkę(a'la większa kontórówka do ust). Bardzo ciężko nałożyć produkt równomiernie. Jeśli chodzi o opakowanie to producent nie podaje nam pojemności, wg mojej opinii bardzo szybko wysycha i nie wystarcza jej na długo. Mocno podkreśla suche skórki, moje usta do najgładszych nie należą, i niestety widać to po nałożeniu produktu. Zapach flamastra jest bardzo przyjemny, owocowy, nie drażniący. Szybko wysycha na ustach i przez długi czas utrzymuje kolor. Jeśli chodzi o ponowny zakup, nie skuszę się na ten produkt zwłaszcza że jego cena to ok. 30 zł.
A Wy co sądzicie o tych produktach, miałyście okazje je testować ?
Pozdrawiam
poniedziałek, stycznia 2
Konkurs
Biorę udział w konkursie (rozdaniu) kosmetyków. za-wysoko.blogspot.com .
3majcie kciuki.
Ps. Już jutro post z recenzją kosmetyków.
Pozdrawiam
3majcie kciuki.
Ps. Już jutro post z recenzją kosmetyków.
Pozdrawiam
piątek, grudnia 30
Recenzja tuszu do rzęs bourjois fast and perfect mascara
Dziś recenzja znanego już pewnie wielu z Was tuszu do rzęs firmy Bourjois. Zachęcona opiniami z YouTube oraz postów innych blogowiczek zakupiłam ten tuż.
Zapłaciłam za niego 10.90 £, natomiast jeśli chodzi o Polskie drogerie widziałam go w rossmanie na promocji w cenie 49.90.
Przejdźmy do rzeczy. Mam krótkie rzęsy z którymi bardzo ciężko radzą sobie mascary. Ten tusz pomimo tego, że ma bardzo dużą szczotę, nie brudzi mojej powieki, nie skleja rzęs i nie robi przerysowanego efektu.Szczotka obraca się w dwie strony za pomocą mechanizmu napędzanego bateryjką. Producent zapewnia widowiskowy wygląd rzęs po 30 sekundach, no cóż fakt faktem tusz daje radę, ale żeby rzęsy wyglądały dobrze potrzeba dwóch warstw. Szczotka jest tradycyjna. dość duża i gruba.Konsystencja tuszu dość gęsta, dobrze napigmentowana. Tusz mnie nie uczula, nie podrażnia oczu, nie osypuje się.
Jeśli chodzi o ponowny zakup- myślę, że jest to fajna alternatywa w porównaniu z innymi tuszami droższych marek, jednak wciąż szukam swojego spełnienia.
Zdjęcia makijażu z użyciem tuszu bourjois fast and perfect :
Zapłaciłam za niego 10.90 £, natomiast jeśli chodzi o Polskie drogerie widziałam go w rossmanie na promocji w cenie 49.90.
Przejdźmy do rzeczy. Mam krótkie rzęsy z którymi bardzo ciężko radzą sobie mascary. Ten tusz pomimo tego, że ma bardzo dużą szczotę, nie brudzi mojej powieki, nie skleja rzęs i nie robi przerysowanego efektu.Szczotka obraca się w dwie strony za pomocą mechanizmu napędzanego bateryjką. Producent zapewnia widowiskowy wygląd rzęs po 30 sekundach, no cóż fakt faktem tusz daje radę, ale żeby rzęsy wyglądały dobrze potrzeba dwóch warstw. Szczotka jest tradycyjna. dość duża i gruba.Konsystencja tuszu dość gęsta, dobrze napigmentowana. Tusz mnie nie uczula, nie podrażnia oczu, nie osypuje się.
Jeśli chodzi o ponowny zakup- myślę, że jest to fajna alternatywa w porównaniu z innymi tuszami droższych marek, jednak wciąż szukam swojego spełnienia.
Zdjęcia makijażu z użyciem tuszu bourjois fast and perfect :
Pozdrawiam
czwartek, grudnia 29
1 notka, konkursy, wygrana
Witam
Natchniona wolnym ostatnio czasem postanowiłam założyć bloga. Jest już ich w sieci całe mnóstwo, ale oddaje się dobrowolnie mojej pasji. Pierwsza notka informacyjna za mną. Przejdę do rzeczy. Wzięłam udział w dwóch konkursach. Jeden został zakończony i wygrałam ( chyba 2 raz w życiu) zestaw do włosów Macadamia Oil. Już nie mogę doczekać się testowania. Drugi konkurs to konkurs strikte makijażowy, na wyniki jeszcze trzeba poczekać.
1 konkurs klik
2 konkurs klik
Pozdrawiam
Natchniona wolnym ostatnio czasem postanowiłam założyć bloga. Jest już ich w sieci całe mnóstwo, ale oddaje się dobrowolnie mojej pasji. Pierwsza notka informacyjna za mną. Przejdę do rzeczy. Wzięłam udział w dwóch konkursach. Jeden został zakończony i wygrałam ( chyba 2 raz w życiu) zestaw do włosów Macadamia Oil. Już nie mogę doczekać się testowania. Drugi konkurs to konkurs strikte makijażowy, na wyniki jeszcze trzeba poczekać.
1 konkurs klik
2 konkurs klik
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)
